piątek, 30 maja 2014

Od Sunset'a do Skarlett-Jak dotarłem

-Ja.... się nie ... gniewam- byłem zakłopotany. -Szukasz watahy?-zapytałem już śmielej. Muszę uczyć się być śmielszy!
-Tak szukam... a znasz jakąś która mnie przyjmie?-zapytałam.
-Tak.... sam w niej jestem mój brat.... jest alfą pójdźmy do niego.
Poszliśmy do mojego brata. Długo rozmawiał z tą waderą. Gdy już przyszła zapytałem:
-Oprowadzić cię po terenach?

(Skarlett?)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz