Zaprowadziłem ich do jaskini. Nie wiedziałem czy mogę ufać temu basiorowi. Wadera nie stanowi żadnego zagrożenia. Weszliśmy wszyscy do jaskini. Była to jaskinia z trzema przedsionkami.
-Ok tu będziecie mieszkać... teraz jakie chcecie mieć stanowiska?- opowiedziałem im o stanowiskach.
-Dobra to ja będę wojownikiem.-odpowiedział Red, przynajmniej z tego co mi powiedział nazywał się Red.
-A ja...- zaczęła mała ale przerwałem jej.
-U nas młode wilki do 1,5 roku są uczniami i rolnikami, przykro mi mała- powiedziałem i wyszedłem z ich jaskini. Obejrzałem się za siebie Red rozglądał się po jaskini a mała znikła. Teraz już wiedziałem że nie idę sam, mała szła za mną.
(Katarina?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz