sobota, 31 maja 2014

Od Shiry do Shadowa - Jak dotarłam

-Nie martwię się-powiedziałam.
-Przecież nie musisz się wstydzić-powiedziała Katarina.
-Ja się nie wstydzę! Ani się też nie martwię-powiedziałam nic nie dając po sobie poznać.
-Może poznamy inne wilki?-Katarina koniecznie chciała mnie gdzieś wyciągnąć, nie chciałam być dla niej nie miła...tylko teraz chciałam być sama aby wszystko sobie poukładać.
-Przepraszam cię Katarina ale muszę trochę pobyć sama... to nie przez ciebie, po prostu muszę się wszystkim zająć w nowej jaskini i no wiesz...
-Tak wiem-powiedziała. -Do zobaczenia!-dodała.
Ja już nic nie odpowiedziałam Katarina pobiegła dróżką w las. Dobra teraz trzeba się tym zająć-pomyślałam, ale w sumie nie miałam czym się zająć... wszystko było w jak najlepszym porządku. Nagle rany które miałam zaczęły się goić. No wreszcie!-powiedziałam w myślach. Wyszłam więc do lasu trzeba było się czymś zająć. Poszłam na polowanie. Pobiegłam w las, nie znałam jeszcze tych terenów ale zapamiętałam drogę do domu. Przycupnęłam przy krzaku.
-Raczej w dzień będzie mało zwierząt...-powiedziałam.
Nagle poczułam zająca. Szybko jak strzała wyleciałam i biegła za nim. Sorry jesteś za wolny!-drwiłam z niego w myślach. Po krótkiej chwili leżał już martwy koło mych łap. Zjadłam trochę ale nie byłam za bardzo głodna. Poszłam potem nad jezioro napić się. Zauważyłam tam jakiegoś rudopomarańczowego wilka ale gdy mnie zauważył uciekł. Nie zwróciłam na to większej uwagi. Przyłożyłam pysk do wody i napiłam się. Zaczęło się już zaciemniać gdy wracał do domu, ale mi to nie przeszkadzało wręcz przeciwnie. Lubiłam noc, rozmawiałam wtedy z duszami zmarłych, wypytywałam ich o wszystko. Za moimi plecami zaczęło coś się ruszać w krzakach podeszłam był ten wilk który mnie tu zaprowadził... ale co on tu robił?

(Shadow ?)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz