W połowie drogi do morza stanąłem jak wryty.
- Co jest? - machał mi łapą przed oczyma Night
- Dwa wilki. Kilometr... Nie, dwa stąd.
- Z tej odległości, a ty już?
- Mówiłem Ci, że mam talent.
- Nadawałbyś się do polowań.- rzekł Night
- Jeszcze mnie nie znasz...- odparłem ze złośliwym uśmieszkiem
Szliśmy i szliśmy, a zapach narastał. Po pół godzinie ujrzeliśmy małą waderę z dużym basiorem.
- Night? A to kto? - spytałem
- A. Oni? To Red i Katarina.
- Aaa...
(Katarina?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz