niedziela, 25 maja 2014

Od Night'a do Katariny -Jak dotarliśmy

-Sorry dziecko ale nie mam czasu na jakieś zabawy... -powiedziałem.
-Ja się nie bawię.. ja tylko zwiedzam watahę, a może wiesz gdzie jest jakieś jezioro, rzeczka czy coś? Pić mi się chce.-powiedziała z uśmiechem "mała".
-Choć zaprowadzę cię-powiedziałem i powlokłem się w stronę jeziora. Jak zwykle był tam Sunset ale gdy zobaczył "małą" odszedł wolnym krokiem w stronę domu.
-A kto to jest?- zapytała.
-To mój brat...-odpowiedziałem.
-A jak się nazywa?-znowu zapytała.
-Sunset- powiedziałem.
-Czyli zachód co nie?
-Tak..
-A ty to Night czyli noc?
-Tak...
Katarina podbiegła do jeziora i napiła się.
-A tata się o ciebie nie martwi?- postanowiłem wypytać ją o jej ojca.
-Nie pozwolił mi wyjść.
-A jak dołączyliście do tej watahy? I gdzie jest twoja matka?-pytałem.

(Katarina?)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz