wtorek, 27 maja 2014

Od Shiru do Night'a - Jak dotarłam

- Dlaczego to zrobiłam? Może powinien wiedzieć o... jednej ważnej rzeczy. O tym, że jak odszedł..
- Nie odszedłem, tylko alfa mnie wywalił.- przerwał mi Shadow
- Dobrze, to po tym, jak ten NASZ "wspaniały alfa" Cię wywalił to, delikatnie mówiąc, zaszła pewna "katastrofa". - zaczęłam tłumaczyć
- Jaka? - zapytali wszyscy chórem
- A taka, że wybuch. - już chcieli coś powiedzieć, ale im nie dałam - Nie przerywajcie mi, proszę. Pytania po wykładzie. Wszystko się paliło. Przeżył tylko oddział polowań i ja. Na chwilę przed śmiercią, twoja była, ale nic więcej, powiedziała mi, że jesteś moim ojcem. Jak upewniłam się, że jest po wszystkim, ruszyłam w drogę, aby Cię odnaleźć, aż po ponad roku dotarłam tu. Proszę, oto koniec. Pytania?
- Ja mam pytanie. - zgłosił się towarzysz Shadowa - Czyli to znaczy, że on nie wiedział, że ma córkę? Jak ty sobie radziłaś? - widać, że był zdziwiony i podekscytowany jednocześnie
- Tak, nie wiedział. A żyłam z tego co znalazłam lub z zająców. Nawet nie wiesz, ile czekało zagrożeń na małą, niespełna półroczną, waderę.
- Teraz ja. - powiedział Shadow - Czy... ty jesteś na mnie zła?
- Jestem, ale wiem, że przesadzam, bo miałeś nie wiedzieć, skoro mama była tak zadufana w sobie- ledwo wytłumaczyłam, ocierając łzy- I.. i przez.. nią.. Musiałam tak... musiałam.. - głos łamał mi się coraz bardziej - tak się namęczyć.
Już nikt nic nie odpowiedział. Tylko po chwili odezwał się nieznany basior.
- Jestem Night, alfa Legendarnej Watahy Srebrnego Nowiu, i proszę Cię, chodź z nami, jeśli nie chcesz dalej być sama... Zastanawiałam się jakiś czas.
Czy jestem gotowa, aby rozmawiać swobodnie z innymi wilkami i zapomnieć o straszliwej przeszłości? Czy jestem w stanie przezwyciężyć własne słabości? Tak. Zrobię to, chociaż miałabym żałować.
- Czemu nie... Tylko szybko... Albo wiecie co? Przeniesiemy się tam! Przysuńcie się do siebie, o tak. Dobrze, Shadow i ja w tym samym momencie użyjemy teleportacji. Raz, dwa, trzyyyyyyyy!!!- powiedziałam
Zmaterializowaliśmy się przed jaskinią Night'a.
- Ej, ja się jeszcze nie przedstawiłam, nie? Jestem Shiru. Przepraszam za moje zachowanie, cóż, taka jestem. - nieufnie wyciągnęłam łapę do alfy tej watahy. Tej, bo jeszcze nie mojej.
Kurde, czemu muszę być taka grzeczna?

(Night, zacny wilku, dokończ.. xD)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz