Byłem cały czas na tej samej polanie, tylko kilka metrów dalej. Boże, a jak ktoś to widział? Chwila snu dobrze mi zrobiła. Jestem pewny, że tamta wataha nie wróci, bo tropiący nie waży się o tym powiedzieć. Ciężko dźwignąłem na nogi i wolno poczłapałem w kierunku mojej jaskini. Wszystkie wilki były na polowaniu, a więc i Night. Jednak, kiedy byłem blisko swojego domu, wyczułem, że stoi on pod nim. Wyszedłem raźno na drogę w nadziei, że mnie nie widział
- Sh...Shadow? - zapytał Night
- Tak?
- Widzaaałeś Shiru?
- Nie, a kto to? - odparłem
- Nowa wadera, jak łatwo się domyślić - powiedział
- Pójdziemy do niej? - zapytałem od niechcenia
-Czemu nie...
( Night? Sory, pisałam na przerwie...xD I trochę na lekcji....)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz