-Yyy... Sunseta?-zapytałem.
-Tak jego a co?-Katarina zapytała podejrzliwie.
-A nie nic bo on nie za bardzo nie jest rozmowny...
-No to co! Wydusimy z niego jakieś słowa! Hehe
-Ok to chodźmy jest u siebie w jaskini.. to znaczy w naszej jaskini..
Poszliśmy do Sunseta, jadł coś.
-O hej Night! Jak tam!? Ooo...- zająknął się, chyba nie zobaczył "małej".
-Dobrze, to jest Katarina.
-Cześć!-przywitała się z uśmiechem Kata.
-Ym... Heeej....wiecie ja idę na polowanie....
(Kata?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz