To co ujrzałem było straszne. Powróciły wszystkie straszne rzeczy, koszmary... Długo jeszcze tak stałem patrząc na Shadow'a, ale nie odważyłem się podejść... bałem się, to co widziałem było straszne.. Nagle Shadow zaczął się powoli podnosić, szło mu to ciężko... chociaż chciałem mu pomóc...nie odważyłem się podejść.. Postanowiłem się w końcu nie wtrącać, spróbować żyć tak jakby tego nie było. Odszedłem do mojej jaskini. Cały czas przed oczami miałem ten sam straszny obraz. . Postanowiłem wszystko zataić nikomu się nie zwierzać... ale czy to nie będzie trochę uciekanie od tego co miało miejsce tej nocy? Całą noc nie spałem nie wiem gdzie Shadow, ale po dłuższym namyśle postanowiłem pójść do niego Był już ranek. Jak zwykle o tej porze każdy wilk polował. Stanąłem przed jaskinią Shadowa, ale nie było go tam. Gdzie mógł się podziać?
(Shadow? Sorry że takie krótkie ale nie miałam za bardzo czasu...)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz