niedziela, 25 maja 2014

Od Sunset'a do Reda-Niespodziewane spotkanie...

Szybko udałem się w stronę gór. Już nie chciałem dziś nikogo spotkać ani z nikim rozmawiać ale na moje nieszczęście natrafiłem na jakiegoś wilka chyba Reda.
-O! Hej Sunset!-przywitał mnie.
-H-h-h-hej....-powiedziałem cicho.
-Nie ma to jak świeży zapach gór co nie?
*Ale czy góry pachną? Może powietrze górskie?*-pomyślałem.
-Tak... one.... bardzo... ładnie....

(Red?)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz