czwartek, 29 maja 2014

Od Shadow'a do Red'a - Skakanie z wodospadu

- Fakt, musimy to powtórzyć! To co? Może jutro? - odpowiedziałem z trochę sztucznym entuzjazmem.
- Ok.
- Może ok. południa? Z doświadczenia wiem, że wtedy jest najlepiej...- rzekłem
- Czekaj, czekaj... Jak to "z doświadczenia"- Night zdezorientowany pokręcił głową
- W starej watasze skakałem z trzy razy większych do dwa razy większych.
- Wow - mruknęli Red i Night
Zadowolony z siebie siedziałem i się uśmiechałem. Zrobię im psikusa! Cofnąłem się udając, że idę. Gdy byłem za drzewami, wziąłem rozbieg i krzycząc (z potrójnym saltem) skoczyłem głową w dół. W ostatniej chwili obróciłem się i upadłem "na bombę".
Red i Night przyskoczyli do krawędzi klifu patrząc w dół. Specjalnie zanurkowałem i wynurzyłem się kilka sekund później. Jakież było ich zdziwienie, gdy od razu, czysty i suchy, zmaterializowałem się za nimi.
- Nie-spo!-dzian!-kaaaaaa???!- krzyknąłem
Wydawali się naprawdę wystraszeni. Fakt, mogłem się... No wiadomo, co myślę. Było tam tyle ostrych skał i taaaaaki długi wodospad. Znacznie dłuższy od ich. Może zrobimy zawody? Chyba fajnie, nie?

(Red? Rozpocznij konwersacją o zawodach)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz