piątek, 30 maja 2014

Od Shiry do Katariny -Jak dotarłam

Obudziłam się nad brzegiem jakiejś rzeki. Było ciemno, nawet księżyca nie było widać zza chmur. Nie pamiętałam co się stało, nie pamiętałam kim jestem! Miałam wiele ran, nie wiem kto mi je zadał. Zaczęłam uciekać w las. Biegłam i biegłam nie patrząc przed siebie. Wspięłam się na drzewo, polowałam ptaki, młode jelenie, byłam dobra w polowaniu. Nadałam sobie także nowe imię-Shira. Żyłam tak przez 2 miesiące, w końcu jednak w tej okolicy zabrakło już jedzenia i musiałam się przenieść. Szłam przez las gdy poczułam czyjś obcy zapach. Ruszyłam w przeciwną stronę nie chciałam go spotkać, jednak szybko się przemieszczał chyba też mnie wyczuł. Zaczęłam biec lecz nagle przede mną pojawił się jakiś czarny wilk. Zaczęłam go badać, spróbować dowiedzieć się o nim jak najwięcej rzeczy lecz nie mogłam był dla mnie zagadką.
-Kim jesteś?-zapytał.
Nie odpowiadałam patrzyłam mu się prosto w oczy z kamienną miną. Narzuciłam mu swoją wolę aby o sobie opowiedział.
-A kim ty jesteś?-zapytałam.
-Ja... jestem Shadow jestem w Legendarnej Watasze Srebrnego Nowiu... ale dlaczego ja ci to w ogóle mówię?
Milczałam cały czas patrząc mu się w oczy.
-Zaprowadź mnie do alfy-powiedziałam.
Znowu użyłam swojej mocy narzucania woli. Szliśmy przez las do jakiejś jaskini, był tam czarny basior.
-Kto to jest?-zapytał.
-Jestem Shira i chce dołączyć do watahy-wytłumaczyłam.
Rozmawiał z tym basiorem przez długi czas w końcu mnie przyjął i pokazał moją nową jaskinię. Weszłam do niej i się rozgościłam. Nagle przyszła jakaś wadera...

(Katarina?)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz