sobota, 31 maja 2014

Od Barthona do Arii-Jak Dotarłem

Poszliśmy z Arią najpierw na łąkę następnie do lasu
-Postrzelamy z łuku ?-zapytała Aria z uśmiechem- Mam polanę gdzie ustawiłam cele do, których moglibyśmy strzelać '
-Oczywiście-przytaknąłem
Poszliśmy na polanę cele były ustawione po obydwuch stronach w różnych pozycjach
-Zaczynamy.
Obydwoje napięliśmy cięciwę i zaczęliśmy strzelać do swoich celów ari była prawa strona moja lewa..Pierwsza tarcza była zwykła druga trochę wyżej, ale nic specjalnego za to trzecia była ustawiona tarczą do nieba podskoczyłem więc napinając łuk w locie strzeliłem w sam środek potem zostały jescze dwie podobnej wysokości, ale już nie wygięte do słońca. Skończyliśmy w tym samym czasie
-Widzę, że trzyamałeś formę-pochwaliła z uśmiechem
-Ty też-odwzajemniłem uśmiech.
-Gdzie idziemy teraz ?

(Aria ??)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz