Bardzo się cieszyłam! Byłam w watasze! Teraz mieliśmy iść z Nightem poznać inne wilki. Założę się że będą całkiem miłe. Szłam powoli za Nightem. Na moim spuszczonym jak zwykle pysku znalazł się też lekki uśmiech. Po minucie spotkaliśmy biało-rudego wilka z jakąś obrożą na szyji. Był mocno zbudowany i miał silne łapy.
- Siema Red! - przywitał się z nim Night.
*A więc ma na imię Red* - pomyślałam.
Byłam trochę zmieszana, więc spuściłam głowę niżej i rozmowę zostawiłam dla nich.
<Night? Red?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz