W zasadzie nic nie pamiętałem. Nie wiadomo skąd poczułem krew. Leżałem obok trupów. Znów straciłem przytomność. Przez rok dołączałem do innych watah. Za każdym razem usłyszałem "Nie". Gdy byłem już daleko na Północy, usłyszałem głos:
*Blue, podejdź do wody. Powie ci prawdę*
Podszedłem do wody i, zamiast siebie, ujrzałem wodnego smoka. Zatkało.
*Widzisz już, jak jesteś. Kiedy miałeś rok, nie umiałeś go kontrolować. Zabiłeś swoją rodzinę. Nie mogłeś już wytrzymać, słabłeś. Straciłeś i przytomność, i pamięć.*
Odbiegłem od wody i zawróciłem. Po dwóch tygodniach zobaczyłem czarnego basiora.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz