Leżałem sobie spokojnie zastanawiając się, czy został jeszcze ktoś ze starej watahy, gdy nagle weszła Katarina wraz z Shirą. ShirU gdzieś zwiała, więc miałem spokój.
- O hej! Co was tu sprowadza?- spytałem
- Shira ma jakąś sprawę- oznajmiła Katarina
- Jaką? - zwróciłem się do Shiry
(Shira? Brak weny, nie wiem, o czym chcesz gadać)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz