-Yhym.-powiedziałam
-A twoje?-zapytał mnie basior
-Hm...góry,a najbardziej te z ostrymi stokami,gdzie nie jest łatwo.-odpowiedziałam
Basior na mnie spojrzał zdziwiony.Nic na to nie poradzę , że lubię właśnie takie góry . Jest to zawsze jakieś wyzwanie , nowe doznania i doświadczenie oraz mogłam zawsze pokazać swoją zwinność i ją podszkolić.
-A mogę wiedzieć czemu góry?-zapytał mnie basior
-Zawsze coś się odkryje ciekawego,nowe umiejętności,chwile,lepsza zwinność,wyzwanie no i tak dalej .
Doszliśmy nad jezioro,była to jezioro wulkaniczne,fajnie.Było tutaj sporo ryb,no ładnie tutaj było .Powiedziałam:
-Bez obrazy , ale ja nadal uważam , że góry to moje numero uneo.
-Każdy ma swoje zdanie.-powiedział basior
Nie wiedziałam co dalej mówić.Zapadła cisza.
(Sunset?To?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz